01.

Superliga

Zobacz aktualną tabelę i terminarz rozgrywek PGNiG Superligi kobiet.

Zobacz!

02.

Galeria

Obejrzyj nasze galerie zdjęć z meczy ligowych, pucharowych i sparingów!

Zobacz!

03.

O klubie

Dowiedz się więcej o historii naszego klubu... Kiedy powstał? Kto go założył? Historia naszych awansów- to wszystko tylko u nas!

Zobacz!

04.

Kontakt

Skontaktuj się z nami za pośrednictwem poczty elektronicznej lub telefonu! Masz pytanie? Zadzwoń do odpowiednich ludzi.

Skontaktuj się

4. porażka z rzędu.

Zaległy mecz 4. kolejki PGNiG Superligi nie przyniósł niespodzianki i to faworytki zasłużenie zwyciężyły. Przyjezdne z Lublina wciąż są niepokonane, a gospodynie nadal mają zerowy dorobek punktowy. Wynik szybko otworzyła Kamila Skrzyniarz, ale potem oba zespoły grały chaotycznie i kilka minut nie trafiały do siatki. W 4. minucie przyjezdni zadrżeli, bo po zderzeniu z Joanna Gadziną na parkiecie długo leżała Marta Gęga, a potem zmroczona opuściła plac o własnych siłach. Rozgrywająca po kilku minutach odpoczynku wróciła na boisko. W 6. minucie gospodynie zmienili bramkarkę. Aleksandra Sach zastąpiła Karolinę Szczurek. Sądeczanki miały kiepską skuteczność w ofensywie, a przy wyniku 0:4 w 7. minucie spotkania trener Dusan Danis poprosił o czas.

"Zmiana trenera była nam potrzebna"

Olimpia-Beskid ma nowego trenera. Po Lucynie Zygmunt zespół przejął Słowak Dusan Danis. Jego rodaczka, rozgrywająca Katarina Dubajova opowiedziała nam o reakcji drużyny na tę zmianę.

Krzysztof Niedzielan: Jesteście jedyną drużyną w PGNiG Superligi bez punktów i zamykacie tabelę. Minimalnie przegrany mecz w Koszalinie to sygnał, że idą lepsze czasy dla Olimpii?

Katarina Dubajova:Tak uważam. 50 minut grałyśmy tak jak powinnyśmy. Wyglądało już to dobrze i żałujemy, że nie zdobyłyśmy 2 punktów.

Skuteczna pogoń Energi.

Za klubem z Koszalina ciągnęły się ostatnio problemy finansowe. Zmiana zarządu postawiła drużynę na nogi. Zupełnie odmiennie jest obecnie w Nowym Sączu. Nowa miotła jednak nie odmieniła sytuacji.

- Ludzie pracujący w tym klubie wykonali naprawdę wielką robotę. Teraz możemy się skupić tylko na grze - wyraźnie zadowolony był po ostatnim spotkaniu trener Energi AZS Koszalin Reidar Moistad. Co ciekawe, problemy pojawiły się tym razem w Nowym Sączu. Pożegnano się z trenerką Lucyną Zygmunt, która postanowiła złożyć rezygnację z pracy. Ta zaś została przyjęta, a w jej miejsce zatrudniono Słowaka Dusana Danisa. Pytaniem pozostało teraz to, czy nowa miotła zadziała już w pierwszym meczu?

Olimpia- Beskid z nowym trenerem!

Lucyna Zygmunt nie jest już szkoleniowcem nowosądeckiego zespołu. Znany jest już jej następca. Jest nim doświadczony trener ze Słowacji. - Nie chcę na razie zagłębiać się w szczegóły. Mogę powiedzieć jedynie, że w reakcji na to, że Lucyna Zygmunt oddała się do dyspozycji zarządu, postanowiliśmy powierzyć tę funkcję Dušanowi Danišowi. Nowy trener poprowadzi zespół już w najbliższym meczu z Energą AZS Koszalin - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Wiesław Rutkowski, prezes Olimpii-Beskidu.

KPR Jelenia Góra za mocny...

KPR Jelenia Góra zdobył w meczu 3. kolejki pierwsze punkty w sezonie 2014/2015. Drużyna Michała Pastuszko w łatwy sposób ograła Olimpię Beskid Nowy Sącz, rehabilitując się za poprzednie mecze.

- Po nieudanym początku sezonu mecz z Nowym Sączem powinien być dla naszej drużyny momentem przełamania. Jeżeli chcemy w tym roku zagrać w ósemce to ekipy takie jak Olimpia powinnyśmy ogrywać bez najmniejszych problemów. Gdy zrealizujemy założenia taktyczne i podejdziemy do meczu z pełnym spokojem, dwa punkty na pewno zostaną w stolicy Karkonoszy - mówiła przed meczem Anna Mączka.

Pogrom z Vistalem.

Trzeba było liczyć się ze zwycięstwem przyjezdnych, ale mało kto spodziewał się tak wysokich rozmiarów. Gdynianki całkowicie rozłożyły na łopatki zespół gospodarzy w 2. kolejce PGNiG Superligi. Pierwszy kwadrans wcale nie zapowiadał takiego obrotu wydarzeń. Do 15. minuty drużyny na przemian zdobywały punkty i po jednej czwartej meczu było 7:7. Od tego momentu do głosu doszły podopieczne Pawła Tetelewskiego. Po raz pierwszy objęły prowadzenie po rzucie trudnej do zatrzymania na kole Patrycji Kulwińskiej. Po chwili Kamila Szczecina doprowadziła do stanu 8:8 i był to ostatni remis w tym spotkaniu.

Dreszczowiec w 1. kolejce...

Piłkarki ręczne Piotrcovii pokonały w spotkaniu 1. kolejki PGNiG Superligi Olimpię-Beskid Nowy Sącz 31:30 (13:17). Gospodynie przechyliły szalę wygranej na swoją stronę po dramatycznej końcówce. Przed meczem miała miejsce miła uroczystość. Królowa strzelczyń poprzedniego sezonu Agata Wypych otrzymała od zarządu Piotrcovii okolicznościową statuetkę. Kolejne minuty nie były jednak już tak miłe dla gospodyń. Olimpia-Beskid Nowy Sącz od początku zaczęła dyktować swoje warunki i w 15. minucie prowadziła 8:4. Skutecznie grała Katarina Dubajova, z której rzutami nie mogła poradzić sobie Daria Opelt.

Transfer "last minute"?

W poniedziałek po raz pierwszy na treningu sądeczanek pojawiła się rozgrywająca z Serbii. 20-letnia zawodniczka będzie sprawdzana w najbliższych dniach.

Testy rozpoczęła Sanja Lapcevic. Serbka może okazać się brakującym ogniwem, jeśli chodzi o prawe rozegranie. Klub z Nowego Sącza szukał leworęcznej szczypiornistki z mocnym i precyzyjnym rzutem z dystansu. Piłkarka z Bałkanów ma posiadać takie umiejętności, ale podczas swoich pierwszych zajęć nie pokazała w pełni swoich atutów. - Nasze zawodniczki skupiły się na tym, by solidnie bronić. Pojawił się element rywalizacji w drużynie - tłumaczyła Lucyna Zygmunt.

Design by: www.diablodesign.eu