01.

Superliga

Zobacz aktualną tabelę i terminarz rozgrywek PGNiG Superligi kobiet.

Zobacz!

02.

Galeria

Obejrzyj nasze galerie zdjęć z meczy ligowych, pucharowych i sparingów!

Zobacz!

03.

O klubie

Dowiedz się więcej o historii naszego klubu... Kiedy powstał? Kto go założył? Historia naszych awansów- to wszystko tylko u nas!

Zobacz!

04.

Kontakt

Skontaktuj się z nami za pośrednictwem poczty elektronicznej lub telefonu! Masz pytanie? Zadzwoń do odpowiednich ludzi.

Skontaktuj się

Jestem zadowolona z postawy zawodniczek

Szczypiornistki z Nowego Sącza gościły we własnej hali zespół ze Szczecina, który zgodnie z przewidywaniami zwyciężył siedmioma bramkami. Mimo to trenerka Lucyna Zygmunt potrafiła znaleźć pozytywy. Pogoń Baltica Szczecin potwierdziła wysoką klasę i okazała się zaporą nie do przejścia. Mecz w Nowym Sączu zakończył się wynikiem 21:28. Mimo to trenerka sądeckiego zespołu potrafiła docenić postawę swoich podopiecznych.

Olimpia kontynuuje zwycięską passę

W stolicy Karkonoszy zapanował smutek. KPR Jelenia Góra doznał ósmej porażki z rzędu i zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. Podopieczne Alicji Łukasik przegrały w środę mecz z Olimpią-Beskid Nowy Sącz. Przez awarię prądu przy ulicy Złotniczej, jeleniogórzanki nie mogły rozegrać meczu na swoim terenie. Spotkanie odbyło się w pobliskim Karpaczu. Nowa hala nie przyniosła drużynie trener Alicji Łukasik szczęścia i upragnionych punktów.

Olimpia wreszcie zwycięska!

Sądeczanki po 4 meczach niemocy, znów cieszyły się ze zwycięstwa. Pokonały 27:21 Ruch Chorzów w 7. kolejce PGNiG Superligi. Rozmiary mogły być jeszcze większe, bo rywalki spisały się poniżej swoich możliwości.

Mecz lepiej rozpoczęły gospodynie, prezentując lepszą skuteczność rzutów. Po ośmiu minutach gry było 3:1. Wtedy też Dagmara Nocuń nie wykorzystała sytuacji sam na sam z Monika Ciesiółką. Kiedy w 12. minucie ta sama zawodniczka nie zmarnowała swojej szansy, trener Ruchu poprosił o czas przy stanie 6:2.

Z Vistalem na remis...

Wicemistrz Polski przywozi z Małopolski punkt. Mecz z Olimpią-Beskidem przez całe 60 minut był bardzo wyrównany. Najczęściej na tablicy widniał wynik remisowy i tak też było po końcowej syrenie.

 

Pierwotnie spotkanie 5. kolejki PGNiG Superligi miało się odbyć w Gdyni, ale na prośbę Vistalu zostało rozegrane na parkiecie w Nowym Sączu. Pierwsza faza potyczki była bardzo obiecująca. Drużyny prezentowały wyrównaną walkę, a rezultat cały czas kręcił się wokół remisu. Po dziesięciu minutach było 6:6, natomiast po kwadransie 7:7. Sporo problemów z rzutami Aleksandry Zych miała Aleksandra Sach, więc w 18. minucie między słupkami stanęła Karolina Szczurek. Jeśli chodzi o sądecki zespół, bardzo groźna dla rywalek była Tamara Smbatian, więc trener gości przyznał jej indywidualne krycie w osobie Kingi Gutkowskiej. Ukrainka w pierwszej części skompletowała 4 gole.

Serbka uzupełniła skład

Doświadczona Sanja Vlaskalić jest brakującym ogniwem w zespole z Nowego Sącza. 32-letnia rozgrywająca dołączyła do Olimpii po rocznym pobycie w Rumuńskim CSM Ploiesti.

 

 

Przez poprzednie dwa sezony w Nowym Sączu grała posiadająca ogromny bagaż doświadczeń Katarina Dubajova. Po zmianie zarządu Słowaczka postanowiła odejść z klubu. Latem zespół zasiliły głównie młode zawodniczki, więc szczypiornistka z Bałkanów ma być swoistą przeciwwagą. - Sanja ma uspokajać grę zespołu, wprowadzić rozwiązania taktyczne - wyjaśnia trenerka Lucyna Zygmunt.

Sądeczanki przegrały ze Startem

- Wcale nie czułyśmy się słabsze od Startu Elbląg - podkreśliła skrzydłowa Olimpii-Beskidu Nowy Sącz. Bojowe nastroje przed rozpoczęciem meczu na niewiele się zdały. Góralki przegrały 24:32.

 

Gdyby nie przestoje i nierówna gra, zespół gospodarzy mógł pokusić się przynajmniej o mniejsze rozmiary porażki. - Myślę, że Start Elbląg był w naszym zasięgu. Przed meczem nie czułyśmy się słabsze. Chciałyśmy powalczyć i wygrać. Niestety nie wyszła nam druga połowa, szczególnie pod względem obrony - powiedziała Dagmara Nocuń.

Olimpia rozstrzelana przez Selgros

W meczu 3. kolejki PGNiG Superligi Kobiet 2015/2016, mistrz Polski, MKS Selgros Lublin, nie dał szans Olimpii-Beskid Nowy Sącz.

Kłopoty zdrowotne sprawiły, że lublinianki, które do tej pory zremisowały ze Startem Elbląg oraz wygrały z Vistalem Gdynia, przystąpiły do sobotniego spotkania w zaledwie 10-osobowym składzie. Natomiast ekipa z Nowego Sącza (w sezonie 2015/2016: porażka z Piotrcovią i zwycięstwo z AZS-em Gdańsk) desygnowała do gry maksymalną liczbę zawodniczek.

Olga Figiel rozstrzelała Łączpol

Ciekawy mecz zobaczyli kibice, którzy zebrali się w nowosądeckiej hali MOSiR-u. Miejscowe Góralki po zaciętej walce pokonały akademiczki z Gdańska, 33:27. Bohaterką spotkania została Olga Figiel.

Od samego początku spotkania widać było, że zawodniczki obu drużyn chcą zmazać plamę jaką zostawiły po pierwszej kolejce. Gra toczyła się bramka za bramkę. Dopiero w 8. minucie gospodynie, dzięki trafieniom Aleksandry Stokłosy i Olgi Figiel wyszły na dwupunktową przewagę (wynik 4:2). Ta różnica bramkowa utrzymywała się przez prawie 10 minut. Wtedy to do głosu doszły podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego i doprowadziły do wyrównania (wynik 7:7).

Design by: www.diablodesign.eu