01.

Superliga

Zobacz aktualną tabelę i terminarz rozgrywek PGNiG Superligi kobiet.

Zobacz!

02.

Galeria

Obejrzyj nasze galerie zdjęć z meczy ligowych, pucharowych i sparingów!

Zobacz!

03.

O klubie

Dowiedz się więcej o historii naszego klubu... Kiedy powstał? Kto go założył? Historia naszych awansów- to wszystko tylko u nas!

Zobacz!

04.

Kontakt

Skontaktuj się z nami za pośrednictwem poczty elektronicznej lub telefonu! Masz pytanie? Zadzwoń do odpowiednich ludzi.

Skontaktuj się

Podsumowanie sezonu

Sezon 2014/15 zakończył się dla Olimpii-Beskid wielką porażką. Zespół miał walczyć o pierwszą ósemkę, a skończyło się batalią o utrzymanie. Wobec tego przed nowymi rozgrywkami poczyniono sporo zmian, które miały zapobiec powtórce z rozrywki.Najważniejsze roszady nastąpiły we władzach klubu. Na walnym zebraniu do dymisji podał się prezes Wiesław Rutkowski oraz reszta osób wchodzących w skład zarządu. W ich miejsce powołano Wiesława Pazgana (prezes), Monikę Filkiel-Szkarłat (vice-prezes ds. organizacyjnych) oraz Lucynę Zygmunt (vice-prezes ds. sportowych). Ta reorganizacja była związana z faktem, iż firma Konspol została głównym sponsorem zespołu.

Co dalej z Olimpią?

Olimpia-Beskid ma przystąpić do kolejnego sezonu PGNiG Superligi, ale skład drużyny na pewno się zmieni. Zaczęły się już wyjaśniać pierwsze znaki zapytania. Po raz kolejny okazało się, że Nowy Sącz jest świetną wylęgarnią talentów.

Wiemy już, że do Startu Elbląg przechodzi Aleksandra Stokłosa. Urodzona w 1999 roku kołowa spędziła 2 sezony w Olimpii-Beskidzie i świetnie się wypromowała. - Fajnie byłoby zachować wszystkie zawodniczki na kolejny sezon, ale wiemy już, że tak nie będzie. Ola otrzymała dobrą propozycję z Elbląga i trudno byłoby ją zatrzymać. Zrobiła, co do niej należało, więc chwała jej za to. Szkoda też Dagmary Nocuń, która musi wrócić do Lublina - powiedziała trenerka Lucyna Zygmunt.

Porażka na zakończenie sezonu

Zespół z Nowego Sącza zakończył swój czwarty sezon w PGNiG Superlidze. Góralki pożegnały się z kibicami porażką 21:32 z KPR-em Jelenia Góra. Wynik nie miał żadnego wpływu na końcowy rezultat Olimpii-Beskidu.

Sądeczanki nie miały większych emocji podczas walki o byt, bo zapewniły sobie go już w pierwszej kolejce play-out. Do meczu z KPR-em były niepokonane w tej fazie rozgrywek. Do przerwy starcia z zespołem z Jeleniej Góry był remis 12:12. Rywalki po zmianie stron zdecydowanie odskoczyły.

Stokłosa odchodzi do Elbląga!

Aleksandra Stokłosa - młoda, utalentowana kołowa od dwóch lat reprezentowała barwy Olimpii-Beskid Nowy Sącz. W tym sezonie stała się pierwszym wyborem Lucyny Zygmunt i dobrą postawą wypracowała sobie transfer to EKS-u Startu Elbląg.Do Nowego Sącza młoda kołowa trafiła z MKS-u Pałac Młodzieży Tarnów i już w wieku 15 lat zadebiutowała w PGNiG Superlidze Kobiet. Początkowo grywała zazwyczaj w końcowych minutach meczów, gdyż jej główną konkurentką była doświadczona Kamila Szczecina. Jednak w miarę upływu czasu kolejni trenerzy sądeckiego zespołu obdarzali ją co raz większym zaufaniem. W końcu po odejściu 29-latki do Pogoni Baltica Szczecin oraz Agaty Basiak do SPR-u Olkusz została podstawową kołową "Góralek".

Olimpia wciąż niepokonana!

Piłkarki ręczne z Nowego Sącza nie zwalniają tempa - w fazie play-out wciąż nie ma na nich mocnych. Tym razem wywiozły komplet punktów z Chorzowa, choć zwycięstwo musiały wyszarpać w ostatnich sekundach.

Dawno rywalizacja w finałowej części sezonu, której stawką jest utrzymanie w Superlidze, nie była tak emocjonująca. Szczypiornistki Ruchu, które w rundzie rewanżowej spisywały się zaskakująco dobrze, w play-out cieniują. Przegrały w pierwszych trzech kolejkach i ich sytuacja stała się nie do pozazdroszczenia. Dorobek punktowy miały poprawić sobotnim meczem z Olimpią-Beskid Nowy Sącz.

Mecz bez niespodzianki

Olimpia-Beskid Nowy Sącz pokonała 26:23 ekipę z Kościerzyny i umocniła się na 9. miejscu w PGNiG Superlidze. Na 4 kolejki przed końcem sezonu Góralki mają 7 punktów przewagi nad Ruchem Chorzów.

Jeśli kibice liczyli na wielkie widowisko, to musieli być nieco zawiedzeni. Oba zespoły marnowały sporą liczbę rzutów. Miało to też odzwierciedlenie w wyniku, który niemal cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero po 20. minucie zaczęła się klarować przewaga Olimpii - w szczytowym momencie pięciobramkowa. Sądeczanki są już pewne utrzymania, więc trenerka Lucyna Zygmunt mocniej rotowała składem, posyłając do boju między innymi młodą Kingę Janik i próbując obrony 5-1.

Góralki pewne utrzymania

Już pierwsza kolejka play-out przyniosła pierwsze odpowiedzi. Olimpia-Beskid Nowy Sącz jest już pewna ligowego bytu. Góralki pokonały KPR Ruch Chorzów i przy korzystnym wyniku w Jeleniej Górze mogły świętować.

KPR pokonał zespół z Kościerzyny. Dzięki temu przewaga Olimpii-Beskidu nad zagrożonymi pozycjami wynosi już 11 punktów. Do zdobycia zostało jeszcze 10 oczek.

Pierwsze minuty spotkania przebiegały pod dyktando Olimpii-Beskidu. Mogło się podobać, jak wykańczała akcje z lewego skrzydła Dagmary Nocuń. Gospodynie prowadziły do 11. minuty, kiedy Natalia Stokowiec doprowadziła do remisy 6:6. Oba zespoły popełniały sporo błędów w rozgrywaniu akcji. Przy stanie 6:7 trenerka Lucyna Zygmunt poprosiła o czas.

Olimpia szykuje się na Ruch

Mimo porażki w Gdyni różnicą piętnastu bramek, trenerka Olimpii-Beskid - Lucyna Zygmunt nie załamywała rąk. - Mecz potraktowaliśmy jako sparing przed sobotnim spotkaniem z Ruchem Chorzów - przyznała.

Olimpia-Beskid Nowy Sącz w środę grała w Gdyni. Zawodniczki z południa Polski przegrały różnicą piętnastu bramek, a do hali dojechały z opóźnieniem, przez co mecz rozpoczął się kwadrans później. - Było ono spowodowane tym, że staliśmy w Łodzi dwie godziny ze względu na wypadek - powiedziała Lucyna Zygmunt.

Design by: www.diablodesign.eu